Dysleksja - i co dalej?
Dodane przez webmaster dnia 15 czerwiec 2020 21:43:25

Kilka informacji i wskazówek dla rodziców, którzy podejrzewają u swojego dziecka specyficzne trudności w uczeniu Materiały i publikacje dotyczące dysleksji dostępne są w Internecie w takich ilościach, że nie sposób przez nie przebrnąć. Nie brakuje ich również w bibliotekach i księgarniach. Dopóki ten problem nie dotyczy ciebie lub Twojego dziecka, przechodzisz obok nich obojętnie ...



Rozszerzona zawartosc newsa

Kilka informacji i wskazówek dla rodziców, którzy podejrzewają u swojego dziecka specyficzne trudności w uczeniu

Materiały i publikacje dotyczące dysleksji dostępne są w Internecie w takich ilościach, że nie sposób przez nie przebrnąć. Nie brakuje ich również w bibliotekach i księgarniach. Dopóki ten problem nie dotyczy ciebie lub Twojego dziecka, przechodzisz obok nich obojętnie. Niestety, badania mówią, że dysleksją dotknięte jest co dziesiąte dziecko, a więc w jednej dwudziestoosobowej klasie może znajdować się dwójka dzieci z tą dysfunkcją. A co, jeśli jedno z tej dwójki to twoje dziecko? No cóż, lekko nie będzie, ale nie jest to koniec świata: Albert Einstein, Walt Disney, Picasso, Agata Christie, Mozart, Leonardo da Vinci czy Anthony Hopkins, a być może nawet nasz wieszcz narodowy - Adam Mickiewicz-wszyscy znamy te nazwiska, nieprawdaż? A to oznacza, że dysleksja przeszkodzić nam w niczym nie może, choć potrafi wiele spraw utrudnić.

Opisana po raz pierwszy w 1896 roku przez brytyjskiego okulistę W. Pringle Morgana w medycznym piśmie „British MedicalJournal” (nazwana wówczas wrodzoną ślepotą słowną), dysleksja to zaburzenie manifestujące się specyficznymi trudnościami w nauce czytania.Aby zdiagnozować dysleksję, należy sprawdzić, czy dziecko przebywa w odpowiednich warunkach do rozwoju, wykluczyćpoważne choroby, np. choroby oczu oraz stwierdzić odpowiednio wysoki iloraz inteligencji (to bardzo ważna informacja dla rodziców, którzy obawiają się, że ich dziecko wraz z diagnozą dysleksji, dysgrafii czy dysortografii otrzyma łatkę osoby mało zdolnej czy ograniczonej). Warunkiem zdiagnozowania dysleksji jest również dobra znajomość zasad ortografii lecz nieumiejętność ich zastosowania w praktyce (to z kolei ważna informacja dla wszystkich, którzy uważają, że dysleksja to wymysł na potrzeby leniwych dzieci oraz ich rodziców, którzy chcą w ten sposób swoim leniwym dzieciom jeszcze bardziej ułatwić życie szkolne).

Choć trudno w to uwierzyć, osoby dotknięte dysleksją pod wieloma względami wyróżniają się od innych ludzi, są bardziej kreatywne, wrażliwe na otoczenie, potrafią myśleć obrazami a nie słowami, mają też bardzo wyczulone zmysły i intuicję. Potrafią same wypracować własne sposoby na „kompensację” braków spowodowanych trudnościami w czytaniu i pisaniu. Wszystko to powoduje, że dyslektyk może stać się wybitny w wybranej przez siebie dziedzinie, jeśli tylko odpowiednio pokieruje swoją edukacją i karierą.

Jak zatem pomóc dziecku, u którego podejrzewamy specyficzne trudności w uczeniu?

Jeśli czas poświęcony na naukę i wysiłek włożony w przygotowanie do lekcji czy testów jest niewspółmierny do osiąganych efektów, zwróćmy uwagę, czy nasze dziecko:

Niepoprawnie przepisuje z tablicy
• Ma problemy z zapamiętywaniem informacji
• Ma problemy ze śledzeniem chronologii informacji
• Ma problemy ze sporządzaniem notatek podczas czytania
• Nie potrafi wymawiać długich słów
• Nie zapamiętuje dat i nazwisk
• Ma problemy z wykonywaniem złożonych zadań
Czyta słabo i zbyt wolno
Popełnia liczne błędy ortograficzne
• Nie rozumie długich słów
• Ma problemy ze skomponowaniem wypowiedzi pisemnej
• Nie potrafi sporządzić logicznych notatek
• Nie potrafi uzupełnić formularza
Pomija słowa podczas czytania
Myli podobnie wyglądające litery(p/b, m/n)
• Czyta przestawnie, np. ocherzy zamiast orzechy
• Zastępuje dźwięki innymi dźwiękami artykułowanymi podobnie np. koniec zamiast goniec
• Ma problem z utrzymaniem kierunku czytania od lewej do prawej
Pisze powoli i niestarannie
• Ma problem z utrzymaniem równowagi
• Nie ma wyczucia odległości
• Bywa niezdarne

Jeśli zaobserwujemy u naszej pociechy powyższe objawy, powinniśmy porozmawiać ze szkolnym pedagogiem, który wyjaśni nam, jak należy rozpocząć procedurę diagnozowania dziecka pod kątem specyficznych trudności w uczeniu.
A co, kiedy już mamy w domu zdiagnozowanego dyslektyka?

Nie należy rwać włosów z głowy, bo chociaż jest to dar, którego wolelibyśmy nie otrzymać, odpowiednia praca z dzieckiem pozwoli na przezwyciężenie trudności:

• Dziecko musi czuć się pełnowartościowe, kochane i doceniane - każdego dnia chwal je za to co mu się udało, a nie karć za to, co mu nie wyszło-ono bardzo się stara, czasem po prostu nie wychodzi.
• Jedynie systematyczna, sumienna praca i regularne powtarzanie pomoże zniwelować skutki specyficznych trudności
• Tworzenie map myśli, kodowanych kolorami diagramów jest niezwykle skutecznym narzędziem pracy, zarówno w szkole jak i w domu, jeśli uczycie się razem przed ważnym sprawdzianem, spróbujcie stworzyć własna mapę myśli czy pojęć, która pomoże zapamiętać twojemu dziecku o wiele więcej
• Jeśli dziecko gubi się w czytaniu, zorganizujcie „linijkę”, która pozwoli mu uniknąć omijania wersów lub czytania kilka razy tego samego wersu
• Jeżeli oczy twojego dziecka szybko się męczą podczas czytania mimo, że nie stwierdzono wady wzroku, być może zastosowanie kolorowych foliowych nakładek(kolor niebieski lub żółty) rozwiąże problem-pomoże złagodzić kontrast pomiędzy białym tłem a czarnym drukiem.
• Ważne jest, aby dziecko nie musiało czytać tekstu napisanego ozdobną, fikuśną czcionką, to dodatkowo męczy i uniemożliwia właściwy odczyt tekstu-najlepsze czcionki dla dyslektyków to Courier, Helvetica i Verdana.Kiedy kupujesz książki dla swojego dziecka, zwróć uwagę, czy czcionka nie jest zbyt ozdobna, czytanie takiej książki może przynieść więcej frustracji niż pożytku.
• Doskonałym sposobem jest uczenie wielozmysłowe, jeśli twoje dziecko powtarza słówka do sprawdzianu z języka obcego, rozsyp na zwykłej kuchennej tacy sól i pozwól dziecku pisać palcem na takiej „tablicy” słowa, które musi przyswoić. Jeśli masz młodsze dziecko a więc zasób materiału jest trochę mniejszy a wy dysponujecie czasem, możesz wylepiać mu słowa, formując każdą literkę z plasteliny, lub poprosić, aby robiło to z tobą, a później poprosić je, aby z zamkniętymi oczami „odczytało” dane słowo dotykając je palcami. Czasochłonne, ale skuteczne. Każda forma tego typu uczenia się wielozmysłowego jest warta czasu i wysiłku, jeśli nie przeszkadza Ci bałagan, daj dziecku suchościeralne mazaki i pozwól pisać słowa na lodówce, w drodze do zdobywania wiedzy wszystkie chwyty dozwolone…
• Wystrzegaj się ćwiczeń, w których dziecko będzie miało za zadanie układanie słów z rozsypanki literowej, natomiast łączenie sylab jest jak najbardziej wskazane.
• Jeśli nie wiesz jak pracować ze swoim dzieckiem, zapytaj pedagoga, nauczyciela, zajrzyj na forum dla rodziców dzieci z dysleksją, każda wskazówka i porada od osoby, która przechodziła przez ten trudny proces jest cenna i może pomóc tobie i twojemu dziecku osiągnąć cel.
• Nie zostawiaj swojego dziecka samego z tym problemem, ono rozwinie swoje skrzydła pomimo trudności, lecz musi czuć twoje wsparcie.


Magdalena Garncarczyk, nauczyciel języka angielskiego