Fredro, skały i czekolada, czyli 7a na wycieczce
Dodane przez webmaster dnia 24 październik 2017 09:30:42

Aby przerwać to nieustające pasmo bólu i cierpienia, jakim jest życie siódmoklasisty, oraz dlatego, iż nigdy nie jest zbyt późno na integrację i zacieśnianie więzi międzyuczniowskich, postanowiliśmy wybrać się na wycieczkę. Walory turystyczne naszego Rymanowa znamy już dobrze, więc tym razem postanowiliśmy na niego spojrzeć z oddali – a mianowicie z tarasu widokowego górującego nad Krosnem zamku w Odrzykoniu ...


Rozszerzona zawartosc newsa

Aby przerwać to nieustające pasmo bólu i cierpienia, jakim jest życie siódmoklasisty, oraz dlatego, iż nigdy nie jest zbyt późno na integrację i zacieśnianie więzi międzyuczniowskich, postanowiliśmy wybrać się na wycieczkę. Walory turystyczne naszego Rymanowa znamy już dobrze, więc tym razem postanowiliśmy na niego spojrzeć z oddali – a mianowicie z tarasu widokowego górującego nad Krosnem zamku w Odrzykoniu.
Zwiedziliśmy znajdujące się w nim muzeum i dowiedzieliśmy się co nieco o sporze między dawnymi właścicielami, którego historię Aleksander Fredro uwiecznił w swojej „Zemście”. Po Odrzykoniu przyszedł czas na rezerwat skalny Prządki i legendę o zaklętych w skalne bryły siostrach. Ale najlepsze czekało na nas na samym końcu. Zmarznięci i zmęczeni, pojechaliśmy do fabryki czekolady M. Pelczar w Korczynie, gdzie wzięliśmy udział w warsztatach czekoladowych. Tam mogliśmy sami wykonać tabliczki i lizaki, a na koniec poczęstowano nas filiżanką gorącej czekolady.
Niektórzy z nas mieli wrażenie, że znaleźli się w raju, inni z bolącymi brzuchami wracali do domu, ale nawet ci z nas, którzy nie są na co dzień fanatykami czekolady, z przyjemnością popatrzyli na czekoladową fontannę, maszyny służące do obróbki czekolady czy wszelkiego rodzaju i kształtu czekoladowe produkty, które można znaleźć na półkach. Chętnie się też rozgrzaliśmy po kilku godzinach spędzonych na świeżym powietrzu, bo chociaż słonko przyświecało zza chmur, to temperatura nas nie rozpieściła.